Jak kupić rower i nie przepłacić

Jak kupić rower i nie przepłacić (źródło: freeimages.com)

Każdy, kto się interesuje tematyką rowerową, prędzej czy później stanie przed koniecznością zakupu lub wymiany roweru. Jako że rowerowy biznes rozkręcił się w naszym kraju na dobre, rowery z roku na rok staja się coraz lepsze, lepiej wyposażone, ale i droższe. Jak nie dać się nabić w butelkę i nie wydać majątku na rower?

Chcesz być na bieżąco z artykułami? Polub nas:

Cały proces związany z zakupem roweru można sprowadzić do trzech zasadniczych etapów:

  1. Wybór typu roweru — na samym początku musimy wybrać jaki typ roweru chcemy kupić. Czy ma to być szosówka, rower miejski, trekingowy, górski czy też chcemy go „katować” podczas zjazdów downhillowych? Gdy wybierzemy już konkretny typ roweru, możemy przejść do etapu nr 2.
  2. Dobór rozmiaru ramy — moim zdaniem najważniejszy etap całego procesu — jeżeli źle dobierzemy rozmiar ramy, to cała przyjemność z jazdy na rowerze zostanie nam odebrana przez ból pleców, nadgarstków i innych części naszego ciała. Będzie to spowodowane złą pozycją na rowerze. Planując zakup roweru, sprawdźmy jaki rozmiar ramy jest nam potrzebny. Nigdy nie kupujcie pod wpływem chwili lub „bo to jest ostatnia sztuka” - takie podejście może się w dłuższej perspektywie czasu zemścić.  
  3. Zakup roweru...

Zakup roweru jest uzależniony od tego, jaki aktualnie posiadamy budżet. Na ogół, rower najlepiej kupować przed lub po sezonie. Dlaczego? Sprzedawcy chcą się pozbyć „starego” sprzętu i odzyskać zainwestowane pieniądze. Ja własny rower kupowałem przed sezonem (początek roku 2011). Pochodził on z kolekcji 2010 przez co, kosztował znacząco mniej niż modele z nowej kolekcji. Jeżeli dobrze poszukamy, to może się uda znaleźć rower, który będzie nam pasować pod względem wzoru i koloru oraz będzie posiadał właściwy rozmiar ramy. Oczywiście wymaga to poświęcenia odrobiny czasu, ale w dobie internetu na pewno pomocne okażą się portale aukcyjne, porównywarki cenowe czy sklepy internetowe.Jest to o tyle wygodne, że całość wykonujemy z domu — jedyną wadą tego rozwiązania jest to, że widzimy zdjęcie roweru, które zostało obrobione do celów sprzedażowych.  

Pamiętajcie — przed i po sezonie zawsze możemy się jeszcze potargować ze sprzedawcą lub wynegocjować np. dodatkowe akcesoria, lub wysyłkę w cenie roweru. 

Kupując sprzęt w sezonie rowerowym już takiej siły przebicia (jeżeli chodzi o obniżkę ceny) nie będziemy mieli, co nie znaczy, że nie warto próbować — a nóż kupimy rower taniej lub otrzymamy jakiś gratis? W sezonie, a zwłaszcza na jego początku można przebierać w ofertach i na pewno dobierzemy coś pod siebie. Niestety cena będzie też nieco wyższa, jednak czasami niektóre sklepy/producenci organizują promocje lub proponują np. raty 0%, z odroczoną płatnością itp. Warto się rozejrzeć na portalach rowerowych (w tym na portalach producentów rowerów) lub popytać na forach, grupach na FB czy ktoś nie słyszał o jakiejś promocji.

Kolejną grupą oszczędności, to rower z drugiego rynku. Jeżeli będziemy mieć szczęście, możemy kupić naprawdę dobry używany rower. Wiadomo, będzie on już trochę sfatygowany i niektóre jego elementy składowe mogą wymagać wymiany jednak coś za coś. Oczywiście tutaj pierwsze skrzypce grają portale aukcyjne, ale nie należy się ograniczać tylko do nich. Można również popytać wśród znajomych czy ktoś nie chce sprzedać lub nie zna kogoś, kto chce sprzedać rower. Ostatnio bardzo popularne są aukcje na portalach społecznościowych.

Jak już wspominaliśmy na początku, kupując rower, koniecznie musisz sprawdzić jaki rozmiar ramy będzie pasować do twojego wzrostu. W stacjonarnym sklepie sprzedawcy pomogą Ci dobrać ramę, na aukcji i w sklepach internetowych w większości przypadków jesteś zdana/zdany na siebie.

Ścieżek wyboru jest wiele — od nas i od naszego zaangażowania (i portfela rzecz jasna) zależy, którą drogę wybierzemy, by stać się posiadaczem wymarzonych dwóch kółek.

Można także spróbować kupić rower na promocjach w marketach — osobiście odradzamy. Mamy znajomego, który stwierdził, że nie potrzebuje „drogiego” roweru i kupi rower w promocji marketowej. Po tygodniu jazdy przerzutki były całkowicie do wymiany — tylna dosłownie się rozpadła. Do tego padły łożyska i oś w tylnej piaście i prawie urwał się jeden z pedałów. Oczywiście wszystkie wadliwe podzespoły posiadały logotypy firm, o których w Polsce w sklepach i forach rowerowych raczej nie usłyszycie. Pamiętajmy — jest to również ważna kwestia — sprawdzajmy przed zakupem, jaki osprzęt jest montowany w rowerze. Wymiana wadliwych elementów zamknęła się w 300 zł. Oczywiście po akcji serwisowej rower zaczął w końcu jeździć. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólny koszt był i tak zbliżony do ceny rowerów ze średniej półki cenowej (nie mówiąc już o masie nerwów i czasu, który trzeba było poświęcić na zmontowanie i wyregulowanie całości).

Podsumowując, poniżej zestawiamy wady i zalety poszczególnych ścieżek wyboru. Jeżeli o czymś zapomnieliśmy, wrzućcie opinie w komentarzach — całość uzupełnimy dla potomnych.

Rower nowy:
Zalety:

  • produkt nowy na gwarancji
  • wybieramy kolor, rozmiar ramy, czasami też osprzęt (w zależności od sklepów/producentów)
  • "wsiadamy i jedziemy" - w nowych rowerach po końcowym skręceniu i regulacji rower jest gotowy do użycia.

Wady:

  • cena - im lepsza konfiguracja tym więcej musimy zapłacić
  • naprawdę rzadko, ale jednak - rower ma wady produkcyjne, których nie było widać na pierwszy rzut oka

Rower używany:
Zalety:

  • niższa cena
  • możliwe, że w założonym budżecie kupimy rower lepszej marki, a co się z tym wiąże i z lepszym osprzętem

Wady:

  • tak naprawdę nie wiemy, ile dany rower przeszedł i jaki jest stan jego podzespołów. Trzeba wrócić uwagę na to, czy rama roweru nie jest skrzywiona. Najprościej to sprawdzić na przykładzie tylnego koła — czy jest prosto osadzone, czy też nie. Oczywiście koło może być również scentrowane lub krzywo zamontowane jednak da nam to już wstępny pogląd.
  • kolor i rozmiar ramy mamy z góry narzucony
  • może (ale nie musi) się okazać, że po zakupie będziemy musieli dołożyć jeszcze trochę kasy by na rowerze dało się jeździć

Rower ze "starej" kolekcji:
Zalety:

  • niższa cena (czasami można się jeszcze potargować)
  • jak w przypadku rowerów nowych wsiadamy i jedziemy
  • dostajemy produkt nowy - prosto z pudełka

Wady:

  • nie zawsze będziemy mieli do wyboru kolor i rozmiar ramy - są to przeważnie ostatnie egzemplarze, więc dostaje się to co aktualnie sprzedawcy mają na stanie
Tagi: rower

Wasze komentarze

Polub nas na Facebooku

Inne posty z tej kategorii