Maraton MTB Kargula i Pawlaka (Fot. Kasia Rokosz)

Michał Ficek wystartował w Maratonie Kargula i Pawlaka MTB oraz w Kaczmarek Electric MTB

Informacja prasowa Newsy z polski

Michał Ficek z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team w ubiegły weekend wystartował w dwóch maratonach. W sobotę wziął udział w Maratonie Kargula i Pawlaka MTB w Lubomierzu, gdzie uplasował się na 1. miejscu, a w niedzielę Ficek wystartował w Grand Prix Kaczmarek Electric MTB we Wschowej w województwie lubuskim, gdzie do mety dojechał jako piąty.

W sobotę Ficek wystartował w pierwszej edycji maratonu Kargula i Pawlaka w Lubomierzu – mieście, które zasłynęło z planu zdjęciowego do filmu „Sami Swoi”. Trasa maratonu przebiega w interwałowym terenie. Wystąpiło na niej również wiele  szutrowych odcinków na otwartym terenie, które wymagały od zawodników umiejętności jazdy w grupie. Michał Ficek pokonał trasę liczącą 80 km o przewyższeniach 1480 m jako pierwszy.

Komentarz Michała Ficka z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team (1. miejsce w Maratonie Kargula i Pawlaka MTB w Lubomierzu, 02:47:55:37)

Trasa szybka z kilkoma podjazdami i akcentami błotnymi, jednak zdecydowanie za łatwa na samotną jazdę. Pod koniec pierwszej rundy udało się uformować ucieczkę razem z Rafałem Alchimowiczem i Mariuszem Gilem. Wspólna jazda trwała do ostatniego, najdłuższego podjazdu – kilka kilometrów przed metą wstałem z siodełka i delikatnie mocniej nacisnąłem na pedały. Rywale nie przetrzymali i mogłem wjechać na metę z uniesionymi rękami. Pewnie gdyby nie maraton nigdy nie trafiłbym do Lubomierza, a tak mogę na własne oczy zobaczyć Polskie Hollywood, gdzie nakręcono kultowe filmy takie jak "Sami Swoi" czy "Kochaj albo rzuć". Klimatycznie tu!

W niedzielę Michał Ficek postanowił nie zwalniać tempa i wystartował w Kaczmarek Electric MTB na dystansie GIGA. Początek maratonu miał miejsce w okolicach Parku Wolsztyńskiego. Pierwsze kilometry trasy przebiegały na lekkim zjeździe i prowadziły po twardym podłożu. Wystąpiło kilka zjazdów oraz  krótkich i stromych podjazdów. Zawodnicy, pokonywali ciasne, interwałowe single zwane Singlami Orzecha. Pętla okazała się bardzo zróżnicowana - prowadziła po różnorodnym podłożu począwszy od asfaltu po piaszczystą drogę i leśne ścieżki usłane igliwiem.

Komentarz Michała Ficka z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team (5. miejsce w Kaczmarek Electric MTB, 2:38:25)

Niedzielny wynik jest bez szału, bo i góreczki jakby mniejsze. Po pierwszej selekcji w terenie niestety przegapiłem czteroosobowy odjazd i cały wyścig spędziłem z Bartłomiejem Oleszczukiem w grupce pościgowej. "Szłem wszystko", jakby to powiedział Rafał Majka, ale moje chudziutkie nóżki nie do końca lubią takie ukształtowanie terenu. Nie ma co narzekać, plan minimum na wyścig wykonany. A teraz wreszcie zasłużony odpoczynek. Przyszły weekend zapowiada się równie intensywnie: Bike Maraton Myślenice oraz Bike Atelier MTB Maraton - Psary. Będzie co jechać ...

Logo wydawcy

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą!

Napisz nowy komentarz

 Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu weryfikacji treści komentarza przed publikacją. Poinformowano mnie, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych oraz prawo do ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania lub usunięcia. Administratorem danych jest Adrian Marcinkowski (ul. Radockiego 128/30, 40-645 Katowice)

Najnowsze wpisy

Brak dostępnych aktualności.