Ocena stanu i typy mocowania linki
Przed przystąpieniem do regulacji przedniej przerzutki musimy sprawdzić i ocenić jej stan. Często bywa tak (głównie w modelach najtańszych), że przerzutka źle funkcjonuje z powodu jej złego stanu technicznego - jest np. pokrzywiona.
Decydując się na zakup nowej przerzutki, upewnij się, jaki typ mocowania linki posiadasz w swojej ramie. Do wyboru będziemy mieli cztery główne standardy:
- Top-pull - linka do przerzutki doprowadzana jest od górnej strony ramy.
- Down-pull - linka doprowadzana jest od dołu - od strony suportu.
- Dual-pull - najbardziej uniwersalny typ, który obsługuje doprowadzenie górne i dolne.
- Front-pull / Side Swing - linka doprowadzana jest bezpośrednio od przodu (zazwyczaj wzdłuż dolnej rury trójkąta), a mechanizm pociągany jest z boku. To nowoczesne rozwiązanie o zauważalnie lżejszej pracy manetki - jego szerszy opis znajdziesz w dalszej części artykułu.
Zmiana standardu korby a pułapki kompatybilności
Zanim zaczniesz montaż i kręcenie śrubami L i H, upewnij się, że Twoja przerzutka fizycznie "dogada się" z korbą.
Dobrym nawykiem przed modyfikacją napędu jest odczytanie modelu obecnej przerzutki (ciąg znaków, np. FD-M4000). Po wpisaniu tego modelu w wyszukiwarkę z łatwością dotrzesz do specyfikacji technicznej na stronie producenta. Zwróć tam uwagę na cztery kluczowe parametry, których nie przeskoczysz samą regulacją:
- Linia łańcucha (Chainline): Suporty na kwadrat oraz Octalink pozwalały manewrować odległością tarcz od ramy poprzez dobór długości osi (często wymuszając węższą linię, np. 47.5 mm). W systemach ze zintegrowaną osią (jak Hollowtech II) linia łańcucha jest stała (zazwyczaj 50 mm dla standardowych ram MTB). Pantograf starszej przerzutki może nie mieć wystarczającego zasięgu, by wypchnąć łańcuch na zewnątrz. Wykręcanie śruby H do końca nic nie da - mechanizm blokuje się sam o siebie.
- Profil wózka: Różnica między największym blatem 40T a 42T (gdzie "T" pochodzi od angielskiego "teeth", oznaczającego po prostu liczbę zębów tarczy) wydaje się kosmetyczna, ale zmienia promień zębatki. Wózek przerzutki ściśle wyprofilowany pod blat 40 zębów, po podniesieniu wyżej na rurze podsiodłowej, może zahaczać o ramię nowej korby lub mieć zły kąt natarcia na łańcuch.
- Pojemność całkowita (Capacity): Przerzutka musi być w stanie obsłużyć konkretną rozpiętość zębów między najmniejszą a największą tarczą. Jeśli zmieniasz konfigurację napędu na taką o większej różnicy zębów, stary wózek może okazać się zbyt płytki.
- Kąt rury podsiodłowej (Chainstay Angle): To bardzo ważny detal. Ramy rowerowe mają różne kąty nachylenia rury podsiodłowej względem podłoża. Producenci projektują przerzutki pod konkretne zakresy, np. 66-69 stopni dla rowerów MTB/Cross, lub 63-66 stopni. Zastosowanie nieodpowiedniej przerzutki sprawi, że wózek nie będzie pracował równolegle w pionie w stosunku do tarcz, co drastycznie pogorszy zmianę biegów.
Jak zmierzyć linię łańcucha w domowych warunkach?
Zanim kupisz nową przerzutkę, warto sprawdzić obecną linię łańcucha. Potrzebujesz do tego jedynie suwmiarki (lub bardzo dokładnej linijki). Cały proces sprowadza się do prostej matematyki:
- Zmierz średnicę rury podsiodłowej w miejscu montażu przerzutki. Wynik podziel przez 2. Dzięki temu uzyskasz odległość od krawędzi rury do wzdłużnej osi symetrii ramy.
- Zmierz odległość od krawędzi rury podsiodłowej do czubka zębów środkowej tarczy w korbie (w przypadku napędów 3-rzędowych) lub dokładnie do połowy odległości między dwiema tarczami (w napędach 2-rzędowych).
- Dodaj do siebie oba wyniki.
Przykład: Rura podsiodłowa ma średnicę 31.8 mm (połowa to 15.9 mm). Odległość od krawędzi rury do środkowej tarczy wynosi 34.1 mm. Suma (15.9 + 34.1) daje równe 50 mm - i to jest właśnie Twoja linia łańcucha.
Montaż przedniej przerzutki
Pierwszą czynnością, jaką musimy wykonać, jest demontaż starej przerzutki. Sprawdź, jaką konstrukcję ma wózek nowej i demontowanej zmieniarki. Jeżeli obie posiadają w miejscu łączenia ramion prowadnika śrubę - obejdzie się bez rozkuwania łańcucha. W przypadku tańszych modeli znajdziemy tam przeważnie nit - wtedy konieczny będzie demontaż łańcucha.
UWAGA! W momencie, gdy zaistnieje potrzeba rozkuwania łańcucha i nie posiadamy spinki, warto zainwestować i ją kupić. Wiecej o spince dowiesz się z poradnika: Spinka do łańcucha rowerowego. Oszczędzi to nam wielu nerwów (ze skuwaczem w roli głównej) podczas np. czyszczenia łańcucha.
Kolejnym krokiem będzie przykręcenie przerzutki do rury podsiodłowej. Ważna uwaga dotycząca średnicy rury: ramy rowerowe różnią się w tym miejscu grubością. Najpopularniejsze standardy to 34.9 mm, 31.8 mm oraz starsze 28.6 mm. Nowe przerzutki z obejmą (Top Swing / Down Swing) mają zazwyczaj wymiar 34.9 mm, ale w zestawie powinieneś znaleźć plastikowe lub aluminiowe redukcje (podkładki dystansowe). Upewnij się, że używasz właściwej redukcji, aby obejma pewnie trzymała się ramy bez luzów i ryzyka pęknięcia.
Na razie nie skręcamy obejmy do oporu - tylko tak, by można było cały mechanizm ustawić względem zębatek korby. Następnie musimy przeprowadzić przez wózek łańcuch i go ponownie skuć (lub spiąć).
Tak przymocowaną przerzutkę musimy ustawić równolegle względem zębatek korby (patrząc od góry). W nowej przerzutce znajdziecie przymocowaną do wózka naklejkę z obrysem zębatek. Ma ona za zadanie pomóc prawidłowo dobrać wysokość mocowania. Wzorzec ten ustawiamy względem największej z zębatek. W przypadku, gdy regulujemy przerzutkę, która nie posiada tej naklejki, odległość pomiędzy zewnętrznym wózkiem a zębami największej tarczy powinna wynosić ok. 2-3 mm.
Po dobraniu prawidłowej wysokości montażu i upewnieniu się, że prowadnik jest idealnie równoległy do blatów, dokręcamy przerzutkę finalnie do ramy.
Regulacja przedniej przerzutki
Jeżeli zamontowaliśmy nową przerzutkę lub stan obecnie używanej jest w porządku, pozostaje nam jej regulacja. Na początku w tylnej przerzutce zmieniamy przełożenia w taki sposób, aby łańcuch znalazł się na największej koronce. Z przodu umieszczamy łańcuch na najmniejszej tarczy.
W górnej części przerzutki zlokalizowane są dwie śruby - oznaczone literami L (Low) i H (High). Dokręcamy śrubę z oznaczeniem L w taki sposób, aby podczas kręcenia korbą łańcuch znajdował się możliwie blisko wewnętrznego prowadnika przerzutki, a jednocześnie się o niego nie ocierał. Po takim ustawieniu naciągamy linkę przedniej przerzutki i ją przykręcamy.
UWAGA! W wielu manetkach służących do obsługi przedniej przerzutki znajduje się śruba baryłkowa, dzięki której możemy precyzyjnie regulować naciąg linki. Przed dokręceniem linki do samej przerzutki, warto wykręcić to pokrętło przy manetce o ok. 2-3 obroty. Będziemy mieć wtedy mały zapas, jeżeli za mocno lub za słabo naciągniemy linkę kombinerkami.

Następnie musimy wyregulować górny zakres. W tym celu zrzucamy łańcuch z tyłu na najmniejszą koronkę, a z przodu wrzucamy łańcuch na największą zębatkę. Tym razem będziemy regulować śrubę z oznaczeniem H. Dokręcamy ją tak, aby zewnętrzna część wózka znajdowała się bardzo blisko (prawie ocierała) o łańcuch.

Oba te zabiegi to ustawienie ograniczników wychylenia, które zabezpieczą nas przed spadaniem łańcucha poza korbę (na ramę lub na zewnątrz, na prawe ramię korby).
Po takiej regulacji pozostaje nam sprawdzenie, jak radzi sobie przerzutka przednia podczas zmiany przełożeń z tyłu. Mówimy tu oczywiście o dopuszczalnej konfiguracji biegów, unikając tzw. przekosów łańcucha (czyli jazdy na przełożeniach: największa tarcza z tyłu i z przodu, lub najmniejsza tu i tu).
W momencie, gdy podczas jazdy na środkowych zębatkach kasety usłyszymy, że łańcuch zaczyna trzeć o wózek przerzutki z przodu, do akcji wkracza wspomniana śruba baryłkowa przy manetce. Musimy tak dopasować napięcie linki, aby wyeliminować nieprzyjemne dźwięki.
Jeżeli mimo to występują problemy z płynnym wrzucaniem biegów, należy sprawdzić, czy nie za słabo naciągnęliśmy linkę na śrubie mocującej, oraz upewnić się raz jeszcze, czy prowadnik nie przekrzywił się na rurze i jest na 100% ustawiony równolegle do tarcz.
Współczesne rozwiązania - ewolucja i zmierzch przedniej przerzutki
Zanim zamkniesz warsztat po udanej regulacji, warto spojrzeć na to, jak technologia poszła do przodu od czasów klasycznych przerzutek Top/Down Swing. Jeśli planujesz głębszą modyfikację napędu lub przesiadkę na nowszą ramę, spotkasz się z dwoma rozwiązaniami, które mocno zmieniły zasady gry.
Side Swing - mechaniczny majstersztyk
W standardzie Side Swing (o którym wspomnieliśmy na początku) linka wchodzi do przerzutki bezpośrednio od przodu i pociąga mechanizm w poziomie. Pozbyto się tutaj skomplikowanego, pionowego układu dźwigni, typowego dla starszych generacji.
Co to daje w praktyce?
- Zauważalnie lżejsza praca manetki - mniejsze zagięcia pancerza i bezpośredni naciąg sprawiają, że zmiana biegów wymaga drastycznie mniejszej siły na lewym kciuku.
- Więcej miejsca na oponę - brak rozbudowanego pantografu z tyłu rury podsiodłowej pozwala na skrócenie tylnego trójkąta ramy i założenie grubszej gumy.
- Zwiększona precyzja pod obciążeniem - poziomy ruch wózka wybitnie dobrze radzi sobie z wyciąganiem łańcucha na duże tarcze, nawet w trakcie sztywnego podjazdu.
Masz problem z tylną przerzutką? Jej regulację znajdziesz w tym artykule: Regulacja tylnej przerzutki w rowerze.










Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą!